Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Korzystamy z AirBnB już od 2013 roku, w tym czasie wynajmowaliśmy tam aż 27 razy!

AirBnB to dosłownie „Powietrzne Bed & Breakfast”, bardzo lubię je sobie tak tłumaczyć, może dlatego, że uwielbiam miejsca gdzie od razu można zjeść śniadanie? Niestety nie ma ich dużo, ale zazwyczaj jak już się trafią to są tego warte! Przez ostatnie 3 lata odwiedziliśmy wiele pięknych miejsc i na pewno o wszystkich Wam opowiem! Dzisiaj jednak wykonałam bardzo ciężkie zadanie i spośród blisko 30 świetnych miejsc wybrałam dla Was pięć, które najbardziej mnie zachwyciły. Każde na swój sposób!

 

Domek na drzewie, Big Island (Hawaje)

domek na drzewie Hawaje

Domek postawiony w środku lasu bambusowego, niedaleko aktywnego wulkanu Kilauea. Jadąc do niego mieliśmy wrażenie, że zdążamy na koniec Świata. Po przejechaniu kilometów błotnistej drogi w środku lasu wreszcie GPS pokazał, że jesteśmy na miejscu. Ale chwila, gdzie jest domek? Przed nami była tylko ściana gęstego lasu! A na dodatek zaczynało co raz bardziej padać, taka już uroda miejsc bardzo zielonych (przecież trzeba to podlewać ;)).

Zaprakowaliśmy przy drodze naszego Jeepa i zebraliśmy się na odwagę wkraczając w gęsty lat. Okazało się, że pośród drzew biegnie ścieżka, a po przejściu dosłownie kilkudziesięciu metrów ukazał się naszym oczom przepiękny domek.

Na dole znajduje się jedynie bujawka, kilkuosobowa! Na górę prowadzą schody z boku domku. Na miejscu nikt nas nie przywitał, dostaliśmy smsem kod dostępu do kłódki. Po wejści przez klape na górę myślałam, że oszaleję ze szcześcia. Ten dom jest magiczny, nic nie znajduje się w nim przypadkiem. Wchodząc do niego mamy ochotę się tu zgubić. A może raczej odnaleźć? Tyle pięknych, unikalnych przedmiotów, które można oglądać godzinami. Gramofon (na iPhona!), bambusowa lupa czy plakaty z motylami to tylko część z nich. Zachwycił mnie także prysznic wyłożony korą drzewną i roślinami!

domek na drzewie kolaz

domek na drzewie Hawaje

więcej zdjęć Domku na drzewie i opis zobaczycie tutaj.

 

 

Cabana przy plaży, Caye Caulker (Belize)

Screen Shot 2016-08-25 at 10.12.16

Mój raj na Ziemi. Miejsce do którego chciałabym za wszelką cenę wrócić. Mało brakowało, a byśmy go w ogóle nie odwiedzili!

W trakcie naszej podróży po Meksyku nadszedł moment, w którym mieliśmy przekroczyć granicę z Gwatemalą. Napotkało nas dużo problemów, o których opowiem Wam innym razem. Jednak wszystkie zajęło nam dużo więcej czasu niż planowaliśmy, przez co pojechanie dalej przez Gwatemalę do Belize stanęło pod znakiem zapytania. Na szczęście wszystko się udało, a o moim raju, lataniu malutkim samolotem na Blue Hole, pływaniu z rekinami czy krabach spacerujacych po plaży opowiem Wam w innym wpisie.

Ta Cabana była naprawdę tania, znajdowała się przy samym oceanie, a nocą na dach spadały kokosy. Kocham ten dzwięk – uderzającego o dach kokosa! Swoją drogą, wiesz, że spadające kokosy zabijają rocznie więcej osób niż rekiny? Warto na nie uważać i przechodząc pod wysoką palmą spojrzeć się do góry czy na pewno żaden właśnie na nas nie leci.

belize-caye caulker

Więcej zdjęć oraz opis znajdziecie tutaj.

 

Bungalow, Kuta (Bali, Indonezja)

bali, kuta

 

Właśnie takie miejsca uwielbiam. Piękne bungalowy zbudowane z naturalnych materiałów. Małpy chodzące po dachach wieczorami, basen z wodą jak zupa i wspaniały widok na ocean i zachodzące słońce. A do tego wszystkiego mili właściciele, cudowny klimat i całkiem fajne jedzenie!

Do Milo’s Home trafiliśmy przez przypadek. Szukając noclegów na Bali braliśmy pod uwagę jedynie miejsca, które można wynająć w całości. Raz przypadkiem nie zaznaczyłam tej opcji i wyskoczyło Milo’s. Okazało się, że to mały „hotelik” z kilkoma bungalowami we wspaniałej lokalizacji z dala od turystycznych szlaków.

Milo to kilkuletni syn właścicielki, która jest francuzką, ale zadomowiła się na dobre w Indonezji. To ona i jej znajomi gotują dla gości, głównie świeże ryby, ale z wegetariańskich opcji najlepsze na świecie pancakes bananowe i o dziwo pyszny makaron z sosem pomidorowym. Przez 3 dni mogliśmy praktycznie nie wychodzić z basenu, chociaż warto było czasem zejść górską ścieżką w dół na dziką plażę by poopalać się w towarzystwie małp lub wybrać się na trekking do oddalonego o kilka kilometrów specjalnego domku do jogi.

Screen Shot 2016-08-25 at 10.16.35

Więcej info i zjęć tutaj.

 

Domek ze skał lawowych, Pahoa (Hawaje)

Screen Shot 2016-08-25 at 10.14.36

 

To miejsce zachwyca czymś innym niż poprzednie – jest to okrągły domek, zbudowany ze skał lawowych! Te skały są po prostu ze spobą spojone, w żaden sposób nie zostały poddane obróbce. Całość robi niesamowite wrażenie. A najśmieszniejsze jest to, że był to najtańszy domek ze wszystkich, które wynajmowaliśmy na Hawajach. Polecam go dla wielbicieli dziwnych kotów (kot właściciela miał białe oczy co trochę nas przerażało), wychodków i zewnętrznych przyszniców oraz z racji bycia daleko od miasta- wspaniale rozgwieżdżonego nieba! Czyli tak naprawdę jest to idealne miejsce dla ludzi, którzy kochają naturę. Jest tam po prostu przepięknie!

Niedaleko znajduje się miasto, które jest zagrożone zalaniem przez lawe. Hawajskie wulkany nie wybuchają nagle i gwałtownie. Z nich się lawa wylewa powoli, ogromnym jęzorem pochłaniając wszystko co ma na swojej drodze. Chętnie Wam o tym opowiem w innym wpisie!

Screen Shot 2016-09-12 at 12.19.24

Screen Shot 2016-09-12 at 12.19.36

Więcej informacji i zdjęć tutaj.

 

 

Skalny domek przy jeziorze, Gwatemala

gwatemala wynajem domkow

Po niesamowitych przygodach na granicy, przejechaniu setek kilometrów przez ciemną dżuglę, a na końcu pokonaniu wyboistej trasy gdzie co chwile dziękowaliśmy sobie za wypożyczenie Jeepa – w końcu dotarliśmy w okolice Flores.

Domek zbudowany ze skał, z niesamowitym widokiem na jezioro. Skalna łazienka i sufit, z którego co rusz odpadają maleńkie kamyczki. Na śniadanie fasolka z ryżem i niedosmażonymi jajkami sadzonymi. Wieczorami piwo i pizza autorstwa właścicielki. Długie spacery na wzgórze, kąpiele w ciepłym jeziorze i godziny leżenia w hamaku. Tak to wspominam – było wspaniale.

airbnb gwatemaal

podróże airbnb

Więcej informacji i zdjęć tutaj.

 

Mieliście okazję kiedyś korzystać z AirBnB? My zakochaliśmy się już za pierwszym razem i jak widzicie dzięki temu odwiedziliśmy niesamowite miejsca. W trakcie naszej pierwszej dłuższej podróży (dookoła Europy kabrioletem) nocowaliśmy tylko w hotelach i to sieci Accor (liczyliśmy, że uzbieramy punkty i wykorzystamy je później) niestety część hoteli była fatalnej jakości, śniadania były marne do tego lokalizacja często pozostawiała wiele do życzenia. Na AirBnB dzięki komentarzom ludzi, którzy wcześniej dane miejsce odwiedzili mamy pewność, że w danym domku będzie fajnie! Mieliśmy tylko kilka małych zawodów, ale o tym innym razem…

Jeśli jeszcze nie macie konta na AirBnB, jeśli założycie je klikając w ten link dostaniecie kupon 85zł na pierwszą wycieczkę!

  • Aniu cieszę się z nowego bloga!
    Ja dopiero niedawno nauczyłam się, że by żyć szczęśliwie trzeba się poddać… Popłynąć z prądem życia :)

  • Pingback: WEEKEND ZA MIASTEM: CHAMEDAFNE, PUSZCZA KAMPINOSKA – Anna Sudoł()

  • Zostałam Weganką

    Niesamowity urok! Pytanie tylko – skąd brać na to pieniądze? Nie uznaj tego za hejt czy coś, ale od jakiegoś czas oglądając wasze vlogi zadaję sobie to pytanie. Jestem w twoim wieku, razem z mężem zaraz po studiach zaczęliśmy pracować i jak na Polskie warunki nie zarabiamy źle, za kilka miesięcy pojawi się nasze pierwsze dziecko, ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie żeby było nas stać na takie życie: budowę domu, jedzenie na mieście kilka razy w tygodniu, dalekie podróże etc.

    • Cześć :) Zgadzam się co do uroku! Jeśli chodzi o pieniądze to myślę, że to nie jest kwestia tego kiedy zaczęło się pracować (chociaż my z Łukim pracowaliśmy w zawodzie już na drugim roku studiów, czyli mając 21 lat!), tylko tego jaki zawód się wykonuje. W Polsce można bardzo dużo zarabiać, jednak często jest to ograniczone do ludzi, którzy mają swój biznes lub dobry techniczny zawód.