Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Pompon to miejsce, o którym słyszałam wiele dobrego od moich koleżanek, jednak pojawienie się tam zajęło mi wieki. W końcu, jak zwykle przy okazji, gdy między jednym spotkaniem a drugim powstała 1,5 godzinna luka, postanowiliśmy się tam wybrać – całą rodziną.

Klubokawiarnia mieści się przy ulicy Młynarskiej, jeśli przyjedziecie samochodem to spokojnie zaparkujecie sobie po drugiej stronie ulicy. Po przekroczeniu progu już nie mam wątpliwości, że jest to miejsce stworzone dla dzieci. Po lewej ogromna sala zabaw dla starszych dzieci (Do której wstęp jest płatny 5 zł jeśli korzystamy z restauracji, i nieco więcej gdy nic nie jemy) i ogrodzone miejsce dla dzieci raczkujących. Po prawej stronie przy kasie możemy znaleźć niesamowite smakołyki dla najmłodszych. Galaretki, lody, ciastka lizaki… Dodatkowo mały sklepik z książkami i zabawkami.

pompon (2 of 3)

Siadamy przy oknie gdzie zrobione są długie ławki, na które łatwo rzucić wszystkie swoje rzeczy, co mi się bardzo podoba. Menu przejrzałam już wcześniej, więc doskonale wiem co zamówimy.

Z wegańskich dań dostępne są dwa śniadania oraz orientalny makaron ryżowy z warzywami(29 zł) i sałatka z kaszą jaglaną (28 zł). Zamawiamy oba te dania, dodatkowo bierzemy koktajl z owoców i pietruszki (12 zł).

pompon (4 of 3)

Pierwszy przychodzi koktajl, od razu przywłasza go sobie Basia i wypija prawie cały. Po chwili pojawia się sałatka. Jest pyszna! Po pierwszym kęsie już wiem, że kiedyś jeszcze po nią wrócę. Kasza jest bardzo rozgotowana, zbita w grudki, co moim zdaniem jest świetnym zabiegiem i bardzo do całości pasuje. Oprócz kaszy znajdziemy w niej jeszcze karmelizowane warzywa (prawie wszystkie wyjadła Basia), suszone pomidory i sałatę. Jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni, zwykle nie przepadamy za sałatą na ciepło. Jednak kuchnia Pompona jak najbardziej pokazuje, że takie połączenie jest możliwe i może nam smakować.

pompon (5 of 3)

Zanim zjemy sałatę do końca pojawia się makaron.

pompon (6 of 3)

Kolejne pozytywne zaskoczenie. Przy składaniu zamówienia poprosiłam by nie był zbyt ostry i rzeczywiście, sos jest przepyszny. Dodatkowo chrupiące warzywa (Basi najbardziej smakuje pokrojona w drobne paski papryka) i ciecierzyca, zdrowo i bardzo smacznie. Prosimy o dodatkowy talerz dla Basi i oczywiście nie ma z tym problemu, już po chwili zajada się makaronem z plastikowego talerzyka, do zestawu posługując się plastikowym widelcem.

pompon (3 of 3)

 

Podsumowując, jedzenie było pyszne! Za całość zapłaciliśmy 69 zł. Jest to po prostu idealne miejsce dla rodziców, którzy chcą mieć chwilę dla siebie. Od razu widać, że stworzyły je mamy ;)

W Pomponie odbywają się również różne zajęcia dla dzieci, gordonki i tańce, a nawet Pomponowy uniwersytet czyli przygotowanie do przedszkola dla dzieci w wieku 2-4 lata. Tym razem nie mieliśmy na to czasu, ale na pewno w przyszłości, wypróbujemy.

Dorośli też znajdą coś dla siebie, pomijając oczywiście pyszne jedzenie i WiFi – na miejscu funkcjonuje Pompon SPA. Czyli miejsce gdzie możemy się zrelaksować w trakcie gdy nasze maluchy szaleją w sali zabaw. Genialny pomysł! Więcej informacji znajdziecie na stronie www.pomponart.pl

pompon (1 of 3)