Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Weekendowe wyjazdy to nasze ulubione momenty. Szybkie pakowanie małej walizki, wycieczka samochodzem i jesteśmy na miejscu. Właściwie cały czas aktywnie szukam miejsc, które moglibyśmy odwiedzić. Mam w zakładkach całą listę. Domki na wodzie znajdowały się na niej od dawna, więc byłam ogromnie podekscytowana, gdy w końcu się tam wybraliśmy! 

HT houseboats znajduje się w Mielnie i jest to kompleks dziesięciu domków zacumowanych na jeziorze Jamno. Do części tego samego ośrodka należą także pobliskie domki na drzewach oraz kilka zbudowanych na plaży. Jednym słowem każdy znajdzie coś dla siebie. Teren całego ośrodka jest dosyć duży, a dla gości dostępne są między innymi plac zabaw, trampolina, boisko i mini park linowy. Do pomostu przycumowana jest również sauna, a domki na wodzie posiadają pływające pomosty, którymi można wypłynąć wgłąb jeziora.

ht houseboats (9 of 11)

W trakcie naszego pobytu mieszkaliśmy w domku HT4, który w środku jest przepiękny – urządzony w minimalistycznym stylu, z dbałością o szczegóły. Domek składa się z jednego głównego pomieszczenia, w którym znalazło się miejsce na dużą kanapę, stół z krzesłami (z możliwością rozłożenia do naprawdę dużych rozmiarów) oraz aneks kuchenny (który jest dobrze wyposażony i spokojnie mogłabym gotować w nim wszystkie posiłki w trakcie całego pobytu). W części aneksu znajduje się także kominek, z którego korzystaliśmy codziennie. Nie tylko ze względu na ciepło jakie dawał, ale niesamowitą atmosferę relaksu, która w połączeniem z delikatnym szumem wody, była dla nas totalną odskocznią od codzienności.

ht houseboats (10 of 11)

Po obu stronach aneksu znajduje się korytarz, prowadzący do sypialni, z jego jednej strony są drzwi do toalety, a z drugiej zaś do prysznica (który tak naprawdę jest pokojem prysznicowym z deszczownicą na suficie – uwielbiam). Bardzo pomysłowe rozwiązanie z oddzieleniem części prysznicowej, szczególnie przydatne gdy w domku nocuje więcej osób. I to właśnie ilość miejsc do nocowania mnie bardzo ździwiła. Nasz niepozorny domek jest przewidziany dla sześciu osób. Wszystko za sprawą trzech sypialni w stylu kajut, które znajdują się na jego tyłach. Każda z sypialni to tak naprawdę pomieszczenie wypełnione materacem – genialne rozwiązanie dla rodziców z dzieckiem. Sypialnie są bardzo przytulne, w każdej znajduje się też szafka i kaloryfer. Materace są bardzo wygodne, co mnie bardzo ucieszyło, bo mając w domu dobry materac, często odczuwam jego brak na wyjazdach.

ht houseboats (1 of 11)

ht houseboats (6 of 11)

ht houseboats (2 of 11)

Jednak to co jest najważniejsze znajduje się oczywiście na zewnątrz. Piękna, rozpościerająca się niemalże po horyzont, spokojna woda jeziora. Niesamowite wschody słońca i szum, który uspokaja stargane miastem nerwy. Budzenie się z twarzą przy tafli jeziora, z pierwszymi promieniami słońca padającymi na skórę to niesamowite uczucie. Będąc tam poczułam, że chciałabym tego doświadczać codziennie.

ht houseboats (7 of 11)

ht houseboats (8 of 11)

Około godziny 9:00 dostarczane jest śniadanie. Codziennie nie mogliśmy doczekać się wielkiego kosza, który pojawiał się przed naszymi drzwiami tarasowymi. Poprosiliśmy oczywiście o śniadanie wegańskie i jak najbardziej takie dostaliśmy. Spory wybór owoców i warzyw, jednego dnia pyszne placuszki, innego pasta z awokado, do tego świeże pieczywo i świeżo wyciskane soki. Takie śniadania mogłabym jeść codziennie.

ht houseboats (11 of 11)

Odwiedziliśmy Mielno w ostatni weekend września, co oznaczało absolutną końcówkę sezonu. Miasto zdecydowanie zwolniło, widać było jedynie nielicznych spacerujących po plaży turystów. Pogoda trafiła nam się niesamowita, dlatego dużo czasu spędziliśmy nad morzem. W trakcie przechadzek po mieście udało nam się znaleźć fajny sklep ze zdrową, również wegańską żywnością (ul. Bolesława Chrobrego 23, Mielno), w którym zrobiliśmy kilkukrotnie zakupy oraz jedną restaurację (Dune), w której bardzo przyjemnie było się napić kawy z pięknym widokiem i zjeść coś małego (wybór dań wegańskich bardzo ograniczony, jednak świetne zupy i domowe frytki).

Czas w Mielnie upłynął nam bardzo szybko, ale jestem pewna, że kiedyś tam wrócimy.