Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Bezglutenowe pierniczki to chyba najbardziej wyczekiwany przepis w tym roku. Prosiliście mnie o niego, więc zaszyłam się w kuchni, poeksperymentowałam, a efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania! Nikt z moich domowników nie zauważył, że są to bezglutenowe pierniczki, chwalili, że lepsze niż te w zeszłym roku (które były zwyczajnymi pierniczkami na mące pszennej). Bardzo polecam dla wszystkich, nie tylko bezglutenowców. Raz spróbujecie i nie będziecie chcieli piec już innych. Ten przepis świetnie się sprawdzi też jako maślane ciasteczka, jeśli pominiemy przyprawę do piernika. Dodatkowo zrobiłam je bez jajek, w ogóle nie tracą na swojej konsystencji, a nawet zyskują. Polecam gorąco także wszystkim weganom.

Skład (3 – 4 blachy pierniczków)

  • 100g masła,
  • 2 czubate łyżki miodu stałego (płynnego 4 łyżki),
  • 2 łyżki melasy,
  • 1/2 szklanki mąki kukurydzianej,
  • 1 i 1/2 szklanki mąki gryczanej,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika*,
  • 4 łyżeczki łuskanego słonecznika,
  • 2 łyżeczki siemienia lnianego,
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego,
  • szczypta soli.

W wersji dla wegan zamień masło na margarynę roślinną, a miód na golden syrup bądź syrop klonowy.

W garnku umieścić masło, miód i melasę. Podgrzać do połączenia. Mąki przesiać razem z proszkiem do pieczenia i solą. Siemie lniane zmielić wraz ze słonecznikiem na mąkę i przesiać na bardzo drobnym sicie, jeśli przy przesiewaniu zostaną na sitku grubsze kawałki należy ponownie umieścić je w młynku (np. takim do kawy) i zmielić na mąkę. Czynność tą powstarzać, aż całość będzie przesiana przez sitko.

Siemie i słonecznik połączyć z mąkami. Do rozpuszczonego masła, miodu i melasy dodać ekstrakt waniliowy i przyprawę do piernika, następnie wsypać mąkę (w 2 -3 turach) i wymieszać do połączenia składników.

Z ciasta uformować kulę, włożyć do miski, przykryć folią spożywczą i odstawić do przestudzenia.

Przestudzone ciasto podzielić na 3 – 4 cześci, każdą z nich rozwałkować na blacie, posypując lekko mąką gryczaną (minimalna ilość, najlepiej oprószyć też mąką wałek). Rozwałkowane ciasto może mieć grubość od 1mm do 4mm, ja polecam jak najcieńsze, wtedy pierniczki wychodzą najsmaczniejsze.

Proces mogliście śledzić na moim instagramie ;)

 

Przed wykrawaniem foremki również zanurzać w mące gryczanej, żeby ciasto nie przywierało. Wykrojone pierniczki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Blachę wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC, piec w zależności od grubości 7-11 minut, aż będą rumiane na bokach. Studzić na kratce. Przechowywać w puszce lub słoiku.

Z tego co zauważyłam to na drugi dzień są jeszcze pyszniejsze, a tak naprawdę zyskują z każdym dniem. Pierniczki należy przechowywać w szczelnej puszce lub słoiku nawet kilka miesięcy.

Smacznego i Wesołych Świąt dla wszystkich bezglutenowców!

 

*Przyprawę do piernika można zrobić samemu w domu. Wystarczy w młynku do kawy zmielić laskę cynamonyu, jedną gałkę muszkatołową, 3 goździki, 1 ziele angielskie, 1 gwiazdkę anyżu (lub 1 łyżeczkę ziarenek) 2 ziarenka czarnego pieprzu oraz dodać 1 łyżeczkę mielonego imbiru. Kupując gotową pamiętaj by sprawdzić jej skład (np. przyprawy z Kamisa zawierają gluten, tyczy się to też mielonego imbiru czy cynamonu. Uważaj na to!).

PS. wybaczcie ilość zdjęć pod spodem, jednak naprawdę nie mogłam się zdecydować…

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC