Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Co zjeść w Rzymie? Wydaje mi się, że ile podróżujących do Wiecznego Miasta tyle odpowiedzi na to pytanie. Jeden poleci Fettuccine Alfredo, czyli makaron z mieszanką parmezanu i masła, który można zjeść w restauracji założonej przez Alfreda Di Lelio (czyli wynalazcę tego dania). Ktoś inny powie, żeby koniecznie spróbować pizza al taglio, której wyjątkowości nadaje fakt, że jest pieczona w podłużnych formach, a następnie cięta nożyczkami i sprzedawana w kawałkach na wagę. Jeśli się na nią zdecydujecie to koniecznie spróbujcie mojej ulubionej pizza al taglio con patate czyli tej z ziemniakami.  Jednak dla mnie Rzym tym razem smakował czymś zupełnie innym.

Co zjeść w Rzymie?

Kuchnia włoska, jest kuchnią bardzo prostą. Wiele dań składa się z dosłownie kilku (Często dwóch!) składników. Tutaj wszystko opiera się na jakości użytych produktów. A większość dań to wariacja na temat tych samych składników – pomidory, bazylia, makaron, ser czy ciasto na pizzę. No i właśnie ta pizza. Jak but włoski na mapie długi i szeroki, tak wszędzie tę pizzę przygotowuje się inaczej.

Pizza, o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć pochodzi co prawda z Kampanii czyli regionu aministracyjnego Włoch, który sąsiaduję z Lacjum (którego stolicą jest Rzym). Jednak ta pizza jest tak znana, że w Rzymie serwuje się ją praktycznie wszędzie. Mowa o najprostszej pizzy w całym repertuarze włoskiej kuchni – pizzy Marinara.

Marinara, to pizza składająca się głównie z sosu pomidorowego, a także  suszonego oregano, oliwy z oliwek i świeżego czosnku (czasem można na niej też spotkać świeżą bazylię).  Dla mnie to ona jest odpowiedzią na pytanie „Co zjeść w Rzymie”. Wiele osób błędnie zakłada, że marinara ze względu na pochodzenie od słowa marynarz (wł. marinaio) to pizza z owocami morza. I rzeczywiście była to ulubiona pizza pływających wiele miesięcy po morzu marynarzy, jednak głównie ze względu na to, że składniki do niej da się długo przechowywać. Pomidory w puszce, suszone zioła, czosnek i mąka, z której wypieka się ciasto, wszystko to znajdowało się w spiżarniach na statku i mogło leżakować długie lata. Oto rozwiązanie tajemnicy!

Marinara to ratunek w trakcie podróży do Włoch dla wszystkich wegan. Jeśli zastanawiasz się co wegańskiego zjesz w Rzymie to najprawdopodobniej właśnie Marinarę! Znajdziesz ją w menu każdej pizzerii.

Ja najlepszą marinarę zjadłam w pizzerii da Baffetto niedaleko Piazza Navona. Była przepyszna i prezentowała się wspaniale! Polecam Wam to miejsce, ma prawdziwy, włoski klimat.

co zjeść w rzymie

Jak przygotować pizzę marinarę w domu? 

Bazą jest oczywiście ciasto i chociaż we Włoszech pizzę przygotowuje się na mące pszennej typ 00, to ja w domu wybieram tę orkiszową. Kluczem jest też dodanie oliwy do ciasta i po długim wyrabianiu (by wytworzył się gluten) pozwolenie na swobodne wyrastanie do podwojenia objętości (ponad 1,5 godziny). Z biegiem lat zaczęłam inaczej przygotowywać swój sos pomidorowy. Możecie zobaczyć jak zrobić tradycyjny tutaj. Tym razem jednak przedstawię Wam moją wersję ekspresową, z której korzystam najczęściej i jest równie smaczna.

Mój przepis na Pizzę Marinarę

Ciasto:

  • 0,5 kg mąki orkiszowej,
  • 7g suszonych drożdży,
  • 1,5 szklanki ciepłej wody,
  • 1 łyżeczka cukru lub syropu klonowego,
  • 0,5 łyżeczki soli,
  • 4 łyżki oliwy z oliwek.

Mąkę wymieszać z drożdżami, solą i cukrem. Dodać wodę oraz oliwę i zacząć zagniatać ciasto. Najlepiej robić to w mikserze planteranym (przez około 5 minut), można oczywiście ręcznie jednak zajmie to dwa razy wiecej czasu (10 minut). Wyrobione ciasto powinno być bardzo elastyczne i nie lepić się do dłoni. Uformować ciasto w kulę, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 1,5 godziny.

Wyrośnięte ciasto lekko wyrobić i bardzo cienko rozwałkować.

Sos:

  • 1 szklanka passaty pomidorowej,
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego,
  • 2 łyżki syropu klonowego,
  • sól i pieprz.

Dodatkowo:

  • 2 ząbki czosnku,
  • 2 łyżki suszonego oregano,
  • 3 łyżki oliwy z oliwek.

Wszystkie składniki na sos wymieszać w miseczce. Sos równomiernie rozprowadzić na rozwałkowanym cieście. Całość posypać drobno posiekanym czosnkiem, oregano oraz polać oliwą z oliwek. Blachę z pizzą wstawić do piekarnika rozgrzanego do 250st C i piec przez około 10-15 minut.

Zobacz również przepis w wersji filmowej i subskrybuj mnie na YouTubie.

co zjeść w rzymie

Powiem Wam szczerze, że wcześniej obawiałam się, że nie będę miała co zjeść w Rzymie, nie byłam przekonana do pizzy bez sera, czy też jego zamienników (słynnych płatków drożdżowych, czy też mojej ulubionej orzechowej posypki). Jednak ten pobyt w Rzymie uświadomił mi jak takie proste jedzenie może być smaczne! Włosi są mistrzami zamieniania prostych składników w mistrzowskie kombinacje i to danie jest tego przykładem. Będąc we Włoszech spróbujcie jej choć raz!

co zjeść w rzymie