Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

„Ania, jak mam poczuć się atrakcyjną?” – to pytanie dostaję od Was prawie codziennie. Odkąd na moim profilu na Instagramie napisałam, że ja się właśnie tak czuje i kocham swoje ciało. Staram się odpisywać, ale ciężko mi przekazać wszystko co myślę w wiadomości na Instagramie.

Dlatego powstał ten wpis. Jako mały przewodnik, lista, po wykonaniu której będziecie czuły się wspaniale.

Porozmawiaj ze swoimi przyjaciółkami.

Niech każda z Was wymieni co lubi w Was najbardziej. Czasem, możecie się zdziwić jak widzą nas bliskie osoby!

Zorganizuj miły wieczór, nałóżcie maseczki, zróbcie paznokcie i pogadajcie… o sobie! Bo to Wy w Waszej relacji jesteście najważniejsze, a wsparcie przyjaciół liczy się jak nic innego na Świecie! A usłyszenie paru komplementów na pewno nikomu nie zaszkodzi ;)

Znajdź swój największy atut.

Może dzięki rozmowie z przyjaciółkami, a może sama dobrze go znasz. Każdy z nas ma coś co w sobie lubi najbardziej czy to usta, włosy a może nogi. Warto pomyśleć o swoim największym atucie podkreślać go by czuć się bardziej atrakcyjną.

Jeśli masz piękne pełne usta, poszukaj fajnych szminek, które to podkreślą. Piękne ramiona – odpowiednio wykrojone rękawy sukienki. Wspaniałe włosy? Koniecznie dobrze ostrzyżone i zadbane, możesz bawić się fryzurami.

Mój największy atut? Włosy, uśmiech i duże oczy.

Pomyśl o swoim największym mankamencie.

Gdy znasz już swoje mocne strony to pomyśl o tym co Ci się w sobie nie podoba. Może za krótkie nogi? A może opadające kąciki oczu (ja mam takie;))?

Przemyśl to, porozmawiaj z bliskimi, pooglądaj swoje zdjęcia. Upewnij się, że nie jest to tylko Twoja wyobraźnia i jeśli naprawdę jest tam jakieś pole do poprawy to… Działaj!

Wiele mankamentów urody da się skorygować. Za szeroka twarz? Dobrze dobrana fryzura, makijaż czy kolczyki. Jeśli masz problemy z cerą to może warto wybrać się do dermatologa lub spróbować nowych kosmetyków np. naturalnych? Może wystarczy założyć obcas i wyższa poczujesz się dużo pewniejsza siebie? A może wystarczy zadbać o włosy? Mi zadbane, czyste i rozpuszczone włosy dodają bardzo dużo do poczucia atrakcyjności.

Kompleksy często da się łatwo „wyleczyć”, tylko trzeba stawić im czoło.

Przemyśl swoje stylizacje.

Bardzo długo nie zwracałam uwagi na ubrania. Nosiłam cokolwiek. Jednak przy okazji rodzinnych uroczystości kilkukrotnie przyłożyłam się do poszukiwania kreacji idealnej i to ile zebrałam komplementów po prostu mnie zamurowało.

Dzięki dobrze dobranym ubraniom można co nieco zatuszować i uwydatnić. Ja zwykle podkreślam moją talię, ale ukrywam pełne biodra i uda, dlatego idealne są dla mnie rozkloszowane spódnice. Lubię też czasem podkreślić dekolt.

Czasem jednak łamię te zasady całkowicie i zakładam spodnie, które podkreślają pośladki. Bo nauczyłam się już je akceptować.

Jednak najważniejsze jest to, że wiem, w czym wyglądam dobrze. Przemyślenie tego, ułożenie „swojego stylu” na nowo ma jeszcze jeden duży plus – wiecie w co się ubrać. Zawsze.

Koniec ze staniem przed szafą i płakaniem, że nie masz co na siebie włożyć. Stwórz kilka zestawów, w których możesz rotować ubrania (np. jedna bluzka pasuje do dwóch spódnic i jednych spodni, a te spodnie można założyć praktycznie do każdej jasnej góry itp.). Stworzenie „szafy w pigułce”, która jest przemyślana jest naprawdę dużo tańsze, niż kupowanie ciągle nowych, niepasujących ubrań, których i tak nie będziesz nosić.

Obejrzyj film „I feel pretty”.

Często słyszę, że to jest film o mnie. Fabuła jest dość prosta – przeciętnie wyglądająca dziewczyna marzy o tym, żeby być piękną. Pewnego dnia uderza się w głowę i w wyniku tego incydentu zaczyna siebie postrzegać zupełnie inaczej – jako przepiękną kobietę. Zmiana w postrzeganiu siebie całkowicie zmienia jej zachowanie. Staje się pewna siebie, przebojowa i robi to na co nie odważyłaby się nigdy wcześniej… Nie chcę Wam zdradzać więcej, jednak ten film polecam absolutnie każdemu.

Udawaj.

Zawsze wiedziałam, że jak zaczniemy coś udawać to w końcu poczujemy, że to prawda. Ale w tym punkcie chodzi o coś innego. Chodzi o znalezienie w sobie „uczucia atrakcyjności”.

Żeby znaleźć je w sobie trzeba czasem wykorzystać innych. Widzisz piękną kobietę? Wyobraź sobie, że jesteś nią. Masz na sobie jej ubranie, poruszasz się jak ona, ludzie na ciebie reagują tak jak na nią. Pomyśl o niej w codziennych sytuacjach, „będąc nią” myśl sobie „Jestem taka atrakcyjna”. Te wszystkie wyobrażenia spowodują u Ciebie jakieś uczucie. I to właśnie będzie to uczucie atrakcyjności, który każdy z nas w sobie ma.

Ja czuję je wyraźnie w klatce piersiowej. Dla mnie to taki lekki, ale przyjemny ucisk w okolicy mostka. Uwielbiam to uczucie.

Wystarczy, że poczujesz je raz i raczej szybko nie zapomnisz!

Zrób sobie profesjonalną sesję zdjęciową.

Wspaniałe portrety kobiet robi moja przyjaciółka Magda (sprawdźcie koniecznie) w trakcie sesji wykonywany jest również profesjonalny makijaż, fryzura i stylizacja.

Po wykonaniu takich zdjęć będziecie mieć niezbity dowód na swoją kobiecość i atrakcyjność, jestem o tym przekonana.

Zaakceptuj to czego zmienić nie możesz.

Są pewne rzeczy, na które wpływu nie mamy. Możemy próbować to zmienić z całych sił i niestety i tak nam się nie uda. Ja tam mam w moim obrzękiem lipidowym. Próbowałam bardzo długo, zaangażowałam się w to całą sobą i nie udało mi się z tym nic zrobić. Postanowiłam to więce zaakceptować i… moje życie od razu stało się piękniejsze.

Serio, nie traćmy czasu na to czego zmienić się nie da! Trzeba nad sobą pracować, ale po co skupiać się na tym  na co wpływu nie mamy? Lepiej skierujmy tę energię np. w dbanie o zdrowe jelita, silne mięśnie itp.

Bardzo ważna jest świadomość, że mamy tylko jedno ciało, nie da się z nikim zamienić (chociaż dobrze czasami sobie wyobrazić, że to robimy ;)). Jedno ciało przez całe życie, więc lepiej zacząć je kochać wcześniej, niż później! A miłość do siebie i do swojego ciała może zdziałać cuda w tym jak je postrzegamy. I może być jedynym punktem z tej listy, który będzie nam potrzebny do poczucia się atrakcyjną.

Dbaj o siebie.

To jest punkt, który tak naprawdę zawiera w sobie pozostałe. Bo w końcu to, że chcesz się czuć atrakcyjna to już jest dbanie o swoją psychikę, prawda?

Jednak mi tutaj chodzi o takie dbanie naprawdę. O troskę o swoje ciało. Zdrowe odżywianie, aktywność, wysypianie się, zabiegi kosmetyczne.

Bo wiadomo, że nie ma brzydkich ludzi, są tylko zaniedbani. Nie rób tego jednak dla innych, rób to dla siebie. Bo okazując swojemu ciału troskę zaczynasz je tak naprawdę bardziej szanować. A jeśli kogoś szanujesz to nie będziesz myśleć, że ma jakieś braki. Prawda? ;)

Nie zapominaj co naprawdę dodaje atrakcyjności.

Nie ma nic bardziej atrakcyjnego niż pewność siebie i uśmiech. Moim zdaniem. Po wykonaniu wszystkich poprzednich punktów na pewno to już masz. Bo wiesz, że Twoje ciało jest warte tej pewności siebie i uśmiechasz się, bo wiesz jak wspaniale jest czuć się atrakcyjnie. Przyjemne uczucie.

Dziewczyny, koniecznie dajcie mi znać jak to u Was z poczuciem atrakcyjności! Jesteście na początku drogi czy już od dawna znacie swoją wartość?