Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

W tym roku postanowiłam przejść mój drugi post doktor Dąbrowskiej. O tym na czym post warzywno-owocowy polega i jak zacząć pisałam Wam w tym wpisie.

Tym razem zdecydowałam przeprowadzić go w inny sposób. Skorzystać z pomocy specjalistów i udać się do ośrodka zdrowotnego na dwa tygodnie.

Wybrałam ośrodek Villa Carpatia w Żołyni, na południowo-wschodnim krańcu Polski.

Czym różni się post w ośrodku od tego w domu?

W ośrodku wszystko jest z góry zaplanowane. Co dla mnie jest bardzo dużą zaletą. Codziennie wiesz w jakich godzinach są posiłki. Nie ma możliwości, że zjesz coś niedozwolonego albo przekroczysz ilość dozwolonych kalorii. Jeśli czujesz, że nie masz ochoty na jedzenie, to możesz przejść na dietę sokową (ja byłam na takiej przez 3 dni)

W Villa Carpatia panują też specjalne zasady spożywania posiłku. Pół godziny przed jedzeniem wypija się sok z owocowo-warzywny, następnie zjada się owoce i surówki, później ciepłą zupę, a na końcu gotowane lub pieczone warzywa. Spożywanie jedzenia w tej kolejności powoduje, że lepiej się ono trawi. Muszę przyznać, że jedząc w ten sposób czułam się naprawdę dobrze.

Ile czasu trwa pobyt w ośrodku?

Można przyjechać na turnus dwutygodniowy, jak zrobiłam to ja. Spotkałam jednak ludzi, którzy planowali spędzić w ośrodku pełne 6 tygodni postu.

Aktywny czas. Czas dla siebie.

W trakcie pobytu w Villa Carpatia bardzo podobało mi się to jak dużo ciekawych aktywności jest dostępnych w ciągu dnia. Sauna, siłownia, grota solna, spacery z kijkami, wycieczki i wyjazdy na basen. A do tego codziennie różne zajęcia fitness oraz spotkania ze specjalistami. Korzystałam także w masaży wykonywanych przez naprawdę dobre fizjoterapeutki.

Te dwa tygodnie to był taki czas dla mnie. Odpoczęłam, zregenerowałam się i skupiłam na sobie. Czuję, że dzięki diecie, aktywności i spokojnej głowie zrobiłam coś dla siebie.

 

Taki wyjazd na pewno nie jest dla wszystkich. Mi po kilku dniach było bardzo ciężko bez Basi i Łukiego. Uważam jednak, że dla osób, które próbowały przeprowadzić post w domu, ale coś im nie wychodziło, albo myślały o poście od dawna, ale odkładały go w czasie – to miejsce idealne.

W takim ośrodku bardzo łatwo się zmotywować widząc innych ludzi, którzy przechodzą przez to samo. Można wspólnie ponarzekać, albo zachwycić się smakiem soku czy świetnie przyprawionych buraczków.

Jeśli chcecie zobaczyć jak wyglądał mój dzień w Villa Carpatia to zapraszam Was do obejrzenia krótkiego vloga.

 

Więcej informacji na temat ośrodka znajdziecie na stronie www.villacarpatia.pl

Na hasło: anna sudoł dostaniecie 10% rabatu w Villa Carpatia