Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Pomysły na radzenie sobie ze stresem w czasach izolacji.

Od dwóch tygodni cały Świat został wywrócony do góry nogami. Zmieniła się całkowicie nasza codzienność, a najlepsze, co możemy zrobić, by pomóc sobie i innym, to pozostanie w domu.

Myślę, że gdyby ktoś jeszcze kilka miesięcy czy tygodni temu zaproponował nam zawieszenie całego Świata i pozostanie w domu z dostępem do internetu, to byśmy uważali, że to świetny pomysł, bo w końcu sobie odpoczniemy! Jednak rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Obecna sytuacja, pomimo tego, że z pozoru dla osób pozostających w domu wydaje się być dosyć komfortowa, to jednak często działa negatywnie na naszą psychikę i podnosi poziom stresu.

W dzisiejszym wpisie poznacie sposoby na to, by uwolnić swoją głowę, zmniejszyć poziom stresu i poczuć się lepiej. Odzyskajmy kontakt ze sobą!

Trzy razy ZADBAJ

W tych szalonych czasach powinniśmy się skupić na trzech fundamentach i zadbać o trzy kluczowe dla nas sfery – nasze ciało, nasz umysł oraz nasze otoczenie (co łączy się z zadbaniem zarówno o ciało, jak i umysł).

OTOCZENIE

Gdy działamy w pośpiechu, w przepełnionej zadaniami codzienności, możemy trochę mniej uwagi poświęcać temu, jak wygląda nasze mieszkanie. Sprawy organizacji przestrzeni zwykle zostawiamy na szarym końcu. Jednak prawda jest taka, że gdy już zadbamy o to, co mamy w szafkach, szafach czy na półkach, to uwolnimy się od ciężaru, który nosiliśmy w swojej głowie od dawna. Dodatkowo porządkowanie przestrzeni ma w sobie

coś terapeutycznego i nie bez powodu mówi się, że kto ma porządek wokół siebie, ten ma też porządek w głowie.

Zrób porządki

Ja w tym okresie stawiam przed wszystkim na przejrzenie wszystkich szafek kuchennych – nadanie nowego porządku, zobaczenie jakie produkty już mamy w domu (co pozwoli nam również ograniczyć wycieczki do sklepu), to samo warto zrobić z lodówką i zamrażarką. Przydatne może być nawet wypisanie sobie listy posiłków, które możemy przygotować z posiadanych już produktów. Dzięki temu poczujemy, że zrobiliśmy coś wartościowego, a rezultat tego działania będzie widoczny bardzo szybko. Kolejnym krokiem mogą być porządki związane z ubraniami, kosmetykami czy nawet książkami lub pamiątkami. Możemy też pomyśleć o małym przemeblowaniu i dostosowaniu naszej przestrzeni do obecnej sytuacji (każdy, kto po raz pierwszy pracuje z domu, na pewno wie, o co mi chodzi).

Dbanie o przestrzeń to też stawianie porządków wysoko na liście codziennych priorytetów. Jeśli odpuścimy na dłużej mycie naczyń, odkładanie rzeczy na miejsce czy też robienie prania, to nagle okaże się, że nasza przestrzeń jest zagracona i żyje nam się w niej dużo ciężej. Moja zasada? Jeśli coś zajmuje mniej niż minutę, to robię to od razu, nie odkładam. Nawet jeśli chodzi o umycie zlewu w łazience, przetarcie blatów w kuchni itp. Dodatkowo, gdy jednak polegnę i w domu zrobi się bałagan, to ustawiam zegarek na 20 minut i przez ten czas sprzątam ile wlezie. Co to jest dwadzieścia minut? Nic! A wiecie, ile można w tym czasie zrobić? Bardzo, bardzo dużo!

UMYSŁ

Gdy już ogarnęliśmy Świat wokół i czujemy się po mistrzowsku, to pora na spojrzenie w głąb siebie. Po pierwsze i najważniejsze – naprawdę warto odłączyć się od ciągłego śledzenia mediów, które serwują nam głównie negatywne wiadomości.

 

Ograniczenie szumu medialnego

Wybierajmy świadomie to, jakie treści chcemy konsumować. Polecam Wam bardzo serwisy publikujące tylko pozytywne wieści ze Świata np. https://www.instagram.com/goodnews_movement/

W tym gorącym okresie selekcjonujmy uważnie również śledzone przez nas osoby w mediach społecznościowych. Pamiętajmy o opcji wyciszenia relacji, którą można czasowo włączyć.

Nawet jeśli już świadomie wybraliśmy, kogo chcemy śledzić, co oglądać i czytać, to pamiętajmy, żeby nie bombardować swojej głowy tymi treściami od razu po przebudzeniu. Dajmy sobie czas na powrót do rzeczywistości z sennej krainy. Ja uwielbiam po przebudzeniu myśleć o tym, co chcę osiągnąć tego dnia. Nastawia mnie to bardzo pozytywnie!

 

Wyciszenie i medytacja

Uważam, że każdego dnia powinniśmy zarezerwować czas na przerwy i wyciszenie. Jestem ogromną fanką medytacji i sama na własnym przykładzie wiem, jak wiele może zdziałać 10 minut odłączenia się od rzeczywistości. Jedną z aplikacji, z których korzystam w trakcie medytacji, jest Brain.fm, w którym możemy wybrać sobie, jakiego typu i jak długa medytacja nas interesuje. Jednak nie jest tak naprawdę potrzebna do tego żadna aplikacja, wystarczy usiąść wygodnie i pozwolić swoim myślom płynąć – rejestrować, że się pojawiają, jednak nie zajmować się żadną z nich bardziej intensywnie. Skupić się po prostu na oddechu.

Kontakt z ludźmi

W czasie izolacji, pomimo zachowania fizycznego dystansu, nadal możemy być blisko z innymi ludźmi. Dzięki internetowi i telefonom mamy szansę pielęgnować ważne dla nas relacje, wspierać ludzi, na których nam zależy, a nawet budować nowe relacje.

Czasy kryzysu zbliżają nas wszystkich, dlatego że każdy znalazł się w nowej sytuacji. Nawet jeśli sytuacja każdego z nas nie jest identyczna, to obecny kryzys ma wpływ na każdego i każdemu coś w życiu zamieszał. Pamiętajmy, żeby myśleć o innych dobrze, żeby wierzyć w ich intencje, wyciągać rękę do potrzebujących i pamiętać o osobach, które nas potrzebują.

Otaczanie się życzliwymi ludźmi, kontakt, nawet krótki, z kimś komu ufamy i z kim możemy porozmawiać o tym, co czujemy, to złoto! Może to też moment na rozpoczęcie terapii online? Ja się nad tym zastanawiam!

CIAŁO

Gdy mówimy o naszym ciele to pierwsze, co przychodzi na myśl, to oczywiście WYSYPIANIE SIĘ!

 

Sen

Nie od dziś wiadomo, że niedobór snu ma negatywny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu – może prowadzić do problemów zdrowotnych i wpływa także na poziom stresu. Dziś, w sytuacji, w której wielu z nas ma możliwość pracy zdalnej w swobodnych godzinach, mamy szansę na to, by poprawić higienę naszego snu. Mamy wyjątkową okazję na to, aby wreszcie odespać zarwane noce.

Na dobry sen wpływ ma także to, jak do tego snu się przygotujemy. Warto bezpośrednio przed snem ograniczyć ekspozycję oczu na niebieskie światło ekranów naszych telefonów czy komputerów. W trybie pracy zdalnej korzystamy z urządzeń przez kilka godzin w ciągu dnia, dlatego warto wieczorem pozwolić naszym oczom na odpoczynek, a naszemu ciału na wyciszenie. Przed snem warto także przewietrzyć naszą sypialnię.

Nie bez znaczenia jest także ustalenie stałego rytmu dobowego – nie tylko w kontekście codziennych obowiązków, lecz także w kontekście naszego snu. Nawet, jeśli nie masz obowiązków, które wymagają pobudki o konkretnej godzinie, postaraj się, aby Twój rytm dobowy był regularny. Ustal godziny, w których kładziesz się spać i o których wstajesz i stwórz swoją własną, wieczorną i poranną rutynę – da Ci to poczucie regularności i porządku w tym zwariowanym czasie.

 

Jedzenie

Regularne odżywianie się jedzeniem, które nam służy, ma ogromny wpływ na to, jak się czujemy!
Ja stawiam na to, by jeść codziennie o podobnych porach, dbać o nawodnienie (minimum 2 litry płynów codziennie!) a do tego… urozmaicam. Kolorowe, świeże jedzenie zawsze wpływa pozytywnie na mój humor!

Myślę, że ten czas jest idealny na to, by spróbować potraw, których wcześniej nie mieliśmy okazji przygotować. Zaszyć się w kuchni, poeksperymentować,
nauczyć się czegoś nowego, skorzystać z nowych przepisów (bardzo polecam moje ebooki kulinarne!).

Dla mnie zaszycie się w kuchni to prawdziwy reset dla głowy. Gdy gotuję, to nie myślę o niczym innym i właśnie o to chodzi!

 

Regeneracja na macie i poduszce

Prawda jest taka, że moje życie zmieniło się, gdy dołączyłam do swojej codziennej rutyny leżenie na macie Pranamat. To mata do akupresury, która posiada dużo drobnych igiełek, gdy kładziemy się na nią, to nasze ciało rozluźnia się, poprawia się przepływ krwi, czasem nawet czuję pulsowanie całych pleców i karku. Już po chwili leżenia na niej czuję, jak ustępuje napięcie w moich mięśniach. Dzięki macie od dawna już nie miewam migren, które wcześniej były moją zmorą. Codziennie czekam na to, aż będę miała wieczorem chwilę, by położyć się na macie, poczuć rozluźnienie

Stosuję matę z poduszką – mata jest płaska i duża, działa na całe nasze plecy, a poduszka wypełniona łuskami gryki idealnie dopasowuje się do kształtu szyi i głowy.

Dopóki sama nie spróbowałam, to nie wierzyłam w działanie maty i wiem, że Wy pewnie też macie sporo wątpliwości, dlatego odsyłam Was do mojego wpisu na temat maty, w którym odpowiadam na wszystkie pytania, jakie dostałam o Pranamat na instagramie.

Doszło nawet do tego, że zabieram ze sobą poduszkę gdziekolwiek podróżuję, bo leżenie na tych igiełkach jest uzależniające, a może raczej uzależnia mnie dobroczynny wpływ, jaki mata ma na moje plecy? Spróbujcie koniecznie!

Ćwiczenia

Aktywność fizyczna to dobry sposób na redukcję stresu. Endorfiny, wytwarzane podczas ćwiczeń, pomogą nam w poprawie nastroju, a nasze ciało będzie wdzięczne za to, że postanowiliśmy o nie zadbać. Potraktujmy ćwiczenia, spacer czy jogging (pamiętając oczywiście o unikaniu skupisk ludzi!) jako część naszej codziennej rutyny. To dobry moment na wprowadzenie aktywności do naszego życia, nawet jeśli wcześniej tego nie praktykowaliśmy.

Może to dobry moment na zainteresowanie się praktykowaniem jogi? W internecie znajdziecie mnóstwo wartościowych kanałów o tej tematyce. Filmiki w języku polskim znajdziecie między innymi na kanale Gosi Mostowskiej.

Świetnym pomysłem są też ćwiczenia oddechowe.

Oddech ma wpływ na poziom kortyzolu we krwi. Powolne, głębokie oddychanie pomoże nam się uspokoić i wyciszyć organizm, a dotleniony umysł będzie lepiej funkcjonować. Odkryłam przez lata, że już samo wzięcie 10 głębokich wdechów w wyprostowanej pozycji, potrafi poprawić nam humor i poziom energii.

Jeśli chcielibyście zacząć naukę świadomych oddechów, zajrzycie do wspomnianej już wcześniej Gosi Mostowskiej, która nagrała o tym film.

Każdy z nas jest inny!

Dajcie mi znać, które z moich sposobów na rozładowanie stresu są Wam bliskie. Z jakich Wy korzystacie? Ja na koniec jeszcze bardzo serdecznie polecam Wam mój ostatni wpis o 5 pozytywnych serialach na Netflixie! Zdecydowanie warte obejrzenia!