Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.
 

Czy ktoś myśli nad tym co pije? Zanim wypije? Ja mam swoje sprawdzone soki, które lubię i kupuję.




Sok. Nektar.

Jak ktoś jeszcze nie wie jaka jest różnica między sokiem a nektarem to odsyłam do programu „Wiem, co jem” i odcinka poświęconego sokom . Swego czasu materiał tam zawarty sporo mi rozjaśnił. Wtedy moim ulubionym sokiem był mandarynkowy, fortuny bodajże, ale po sprawdzeniu składu złapałam się za głowę. Niedawno chyba zmienili smak, skład i opakowanie, ale ja już znalazłam sobie inne soki i smaki.


Całkowicie subiektywnie.

Poniżej moja całkowicie subiektywna lista ulubionych soków. 

5. Jabłko Antonówka TYMBARK

 

Sok bardzo, bardzo, bardzo gęsty. Wręcz cholernie mętny. Trzeba go wstrząsnąć przed piciem. Leciutko kwaśny, ale to też chyba zależy od partii. W końcu jabłka nie są zawsze takie same? 
Lubię to, że czuję, że pije prawdziwy sok, nie jakieś tak cukry i wody.
Nie bardzo się nadaje do rozcięczania.

 

 

4. Ananas TYMBARK

 

Wiecie co się mówi o ananasie? I dlaczego warto pić sok z ananasa? Jak nie wiecie to sprawdźcie ;) Jest smaczniejszy, niż jego odpowiednik z Hortexu, mniej kwaśny i lekko rzadszy. Lubie go, czasami, nie tak, że zawsze.




3. Marchewka MARWIT

 
Jednodniowy, szybko się rozwarstwia, więc trzeba od razu pić. Bardzo go lubię, czuje, że pije tylko marchewkę i gdyby nie to, że sokowirówkę tak ciężko umyć to bym robiła sobie taki sok w domu. No jeszcze jeden powód, na taka butelkę trzeba dużo marchewek, a ja mam małe mieszkanie.
 
 
 

2. Champion TYMBARK

 
Wiecie jaki problem jest ze znalezieniem zdjęcia tego soku? Na stronie producenta gdzie jest opisany obok widnieje zdjęcie antonówki. Tylko dzięki mojemu wrodzonemu sprytowi się udało. Wracając do soku. Jedliście kiedyś jabłka champion? Nazwa nie jest tu przypadkiem, one naprawdę są championami, leaderami i wszystkim co się da. Uwielbiam ten sok. Jest absolutnie wspaniały.
 
 

1. Jabłko MARWIT

 
Nie wiem czy on też się psuje tak szybko jak marchewka. Nigdy nie dotrwał, bo wypijam go w drodze do domu. Podobnie jak w przypadku marchwi po prostu czuć, że jest to świeży sok, dokładnie taki jak z sokowirówki bo jest surowy, czyli go nie pasteryzują. Nie wiem jakie to odmiany jabłek, ale na pewno kryje się tam chodź odrobina championa.
 
 

0. Złote Jabłka HORTEX

 
Z racji bycia informatykiem zaczynam liczenie od 0. Złote jabłka są moim ulubionym sokiem, który najszybciej się kończy u mnie w domu. Gęsty, słodki, lepszy niż cola. Podobno składa się z 4 typów jabłek, które idealnie do siebie pasują (tak champion też tam jest). Ten sok jest absolutnie wspaniały.
 
 
 



 

To tyle jeśli chodzi o moje ulubione soki. Tak, wiem, mam świra na punkcie jabłek ;)