Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Bo to ostra impreza była…

Poimprezowy stan a wiek.

 

Podobno w życiu człowieka można wyróżnić kilka faz stanu poimprezowego:

1. Człowiek w wieku 20 lat może pić całą noc i rano budzi się jakby nigdy nic. 
2. Człowiek w wieku 30 lat może pić całą noc i czasami budzi się jakby nigdy nic, a czasami czuje, że pił całą noc. 
3. Człowiek w wieku 40 lat może nie pić całą noc, a rano buzi się i czuje jakby pił całą noc.


Z racji tego, że za kilka dni znajdę się idealnie między punktem 1 a 2 to opatentowałam sobie sposoby, które na mnie idealnie działają i powodują, że dzień „po” jest zawsze jak w punkcie 1.


Najlepsze znane ludzkości sposoby na kaca.

Lista całkowicie subiektywna.
 
 
 

1. Woda. Dużo.

 
Znacie to powiedzenie, że najlepszym sposobem na antykoncepcje jest „szklanka wody zamiast” ? Nie jestem przekonana czy picie wody w trakcie i po imprezie uchroni nas przed niechcianymi zachowaniami w trakcie balowania. Jednakże, picie dużej ilości wody zdecydowanie zmniejsza skutki uboczne. Moja zasada jest prosta, jeśli się uda to już pod koniec imprezy piję wodę (czasami na zmianę z kolejnym drinkiem) i zawsze przed snem wypijam pełną szklankę wody.
Spotkałam się ze sposobem, że dobrze jest przed wyjściem na imprezę ustawić na łóżku krzesło i na nim szklankę wody. Po powrocie będziemy chcieli się tak bardzo położyć, że woda sama się napatoczy. Szczerze mówiąc, nie próbowałam. Ale u mnie przy łóżku zawsze stoi butelka z wodą. I wypicie jednej szklanki to mój rytuał przed pójściem spać i pierwsza czynność po wstaniu.





2. Tłuste jedzenie. Serio.

 
Pizza zjedzona przed imprezą i w trakcie picia brzmi jak materiał na poranne mdłości? Nic bardziej mylnego. Tłusty ser w żołądku zmniejszy wchłanianie alkoholu. No i ogólnie poprawi humor.
 
Dodatkowo ZAWSZE jem dobre śniadanie, może się wydawać, że z nazwijmy to „niestabilnym brzuchem” rano powinniśmy sobie odpuścić jedzenie. Prawda jest jednak taka, że by ustabilizować sytuacje potrzebujemy wypełnić żołądek najlepiej tłustym jedzeniem z dużą ilością białka i dodatkiem węglowodanów. Polecam jajecznice z cebulką i serem. A do tego jakiś chlebek.








3. Imbir.

 
Świeży korzeń imbiru jest najlepszy nie tylko na przeziębienie i mrozy, ale także na mdłości – każdego pochodzenia. Dlatego świetnie się sprawdza w przypadku cierpienia po imprezie.
 
Mój sposób na imbir to czarna herbata, łyżka miodu i 2 cm imbiru lekko ponacinanego, żeby jak najwięcej smaku przeszło do płynu. Dobrym pomysłem jest też letnia woda z cytryną i imbirem.







 

4. Witaminy i mikroelementy.

 
Moim faworytem jest witamina C w dużej dawce. Lubię tabletki musujące zawierające 1000mg witaminy. Do szklanki wody wypitej przed i po spaniu dodaje witaminę. Jest smacznie i miło.
 
Poza tym jeszcze magnez z witaminą B6 zaraz po wstaniu i przytoczeniu się do kuchni. Stosuję suplementy od dawna, trzeba tylko pamiętać, żeby nie wybierać multiwitamin, w nich wchłanianie jest słabsze i ciężko kontrolować ilość konkretnej substancji.
 

 



5. Świeże powietrze.

 
Najlepiej spać przy otwartym oknie, zjeść śniadanie na tarasie, a później iść pobiegać. Jednak u mnie zawsze kończy się po prostu na spacerze. Można się dotlenić, trochę poruszać i pomału wrócić do świata żywych.
 







To tyle. 

 
Życzę Wam, żebyście mogli doświadczyć wielu dni „po”. Bo to znaczy, że macie znajomych i jakieś życie poza pracą i domem.